Przysięga uważana była
„Przysięga uważana była za nieudaną i powodowała przegranie sprawy, jeżeli obowiązany do jej złożenia wraz ze współprzysiężnikami nie miał sam odwagi uczynić tego (non ausaverit iurare) albo jeżeli jeden ze współprzysiężników cofnął się. Liutprand złagodził ten przepis o tyle, że jeśli współprzysiężnik cofnął się od złożenia przysięgi, winien był podać przyczyny swego kroku albo też przysiąc, że cofnął się z obawy o zbawienie swej duszy. Jeżeli nie podał przyczyny swej odmowy lub nie złożył
Wipomnianej ostatnio przysięgi, strona przegrywała wprawdzie proces, ale Wupólprzysiężnik obowiązany był wynagrodzić stronie poniesione straty.
Drugim środkiem dowodowym był pojedynek sądowy jako „sąd boży", W którym bóstwo dawało zwycięstwo tej stronie, po której była słuszność. Pojedynek sądowy miał tę samą moc dowodową co przysięga oczyszczająCR, dlatego też nieraz mowa jest w ustawach o oczyszczeniu się przez pojedynek sądowy lub przez przysięgę. Niejednokrotnie też pozostawia się stronie do wyboru przysięga oczyszczająca czy pojedynek sądowy. Królowie longobardzcy odnosili się niechętnie do tego środka dowodowego. Już Rotur wykluczał rozstrzyganie pewnych spraw przez pojedynek sądowy. Liutniand, który sceptycznie odnosił się do ordaliów w ogóle, wyrażał wręcz Wątpliwości w słuszność rozstrzygania sporów na drodze pojedynku sądowego podkreślając jednak, że wobec zakorzenienia zwyczaju pojedynku sądowego wśród ludności nie może zakazać jego stosowania. Wątpliwości wysunięte przez ustawodawców longobardzkich były tym bardziej uzasadnione, że z reguły strony nie pojedynkowały się same, lecz w ich zastępstwie pojedynkowali się szermierze (camphiones), którzy nieraz używali rozmaitych sztuczek, by wyjść zwycięsko z walki.“(15)
<<<< Kiedy tylko Osobowość
| odpowiadać moirn własnym >>>>